Nasze Serwery
  Nazwa Serwera Adres IP Monitor Mapa Gracze Status  
FFA [S/NS]ffa.cs-lamers.comObrazekde_dust21/30OnlinePOŁĄCZ
DeathMatch [NS/S]80.72.42.104:27015de_westwood9/24OnlinePOŁĄCZ
TS3cs-lamers.com29/60OnlinePOŁĄCZ
Na naszych serwerach napierdala obecnie 10 graczy, maksymalnie może grać ich 54. Daje to zapełnienie rzędu 18.52% :-(

Premium czy nie? Warto dopłacić?

Wszystko to, co macie do przekazania, własne przemyślenia, spostrzeżenia, obawy, poglądy itp . . .

Parker

    Admin serwera:
    DD2! FFA! ABW CSL!

  • Awatar użytkownika
  • Admin na wszystkich serwerach
  • Posty: 2083
  • Dołączył: 16 kwie 2013, o 23:41
  • Lokalizacja: Tarnobrzeg
  • Postawione piwa: 112
  • Otrzymane piwa: 221

(#1) Napisano 14 lut 2018, o 15:18

Jak wiecie lub nie, koncerny samochodowe mają swoje marki premium. Na ten przykład popularny Volkswagen (tak właściwie to Volkswagen AG bo mówię teraz o koncernie samochodowym a nie o marce) jest także właścicielem Audi czy Porsche. Jednak jeżeli popatrzymy na samochody Audi i Volkswagena z mniej więcej podobnego wieku każdy wybrałby Audi. Dlaczego? Jaki jest powód tego, że jeden koncern produkuje samochody ładniejsze z bogatszą gamą silnikową z lepszym wykończeniem i dbałością o szczegóły pod inną marką i jest to nazywane klasą premium?

Zapewne każdy się domyśla, chodzi o pieniądze. Koncern chce trafić do gustu każdego. Jednakże czy warto kupować model premium i dopłacać do niego, czy wręcz przeciwnie nie opłaca się to i lepiej kupić ten tańszy odpowiednik? Na to pytanie nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Powód jest prosty, zależy od tego, z którego rocznika chcemy sobie taki samochód kupić. Podam teraz przykład na sobie. Jeździłem jeszcze rok temu Oplem Astrą F. Samochód z mojego rocznika (1998), silnik 1.4, benzyna, przebieg 160000km. Sprzedałem go za dokładnie 800zł. Na jego miejsce kupiłem auto rok młodsze bo z 1999r. za 8900zł z silnikiem 1.6 w benzynie. Ktoś kto patrzy na te liczby może powiedzieć, że co ja właściwie zrobiłem? Sprzedałem auto za 800zł i kupiłem auto w praktycznie tym samym wieku za 8900zł. Gdzie tu sens i logika? Tutaj właśnie chodzi o klasę premium. Samochód, który kupiłem to Audi A3 8L. Jak już wcześniej mówiłem Audi czyli taka klasa premium w Volkswagenie. Ja „A3-ki” nie porównam do Opla Astry F, bo mi oczy nie pozwalają bo różnica jest kolosalna. Więc klasa premium coś znaczy można by rzec.

Teraz inny przykład, który przeczytałem ostatnio w tygodniku „motor”, który jest moją lekturą co tydzień. Mianowicie trafiłem na artykuł „Czy warto dopłacać do premium?” Pierwszy przykład jaki podali w tym artykule to było właśnie Audi tylko, że Audi S3 Sportback S-Tronic porównywane było z Volkswagenem Golfem R 5d DSG. Porównywane były 2 modele z silnikiem 2.0 benzynowym turbo. Wiecie czym te 2 samochody różnią się oprócz wyglądu ( a i to nieznacznie, ponieważ poza designem to Audi jest 6cm dłuższe i i 7 cm niższe ). Różnią się masą ( Audi 1465 kg, VW 1430 kg ) i pojemnością bagażnika ( Audi 340 l, VW 343 l ). Nawet spalanie testowe w tych autach różni się dokładnie o 0,1 l. Po tych porównaniach, chyba Was przekonałem, że te auta są do siebie bardzo podobne. No i tutaj zaczyna się problem co z ceną, skoro te auta są podobne to cena też taka powinna być. No nie do końca, jak już mówiłem Audi jest to auto klasy „premium”, więc cena też musi być premium. Wyżej wymieniony Volkswagen kosztuje ( po zrównaniu wyposażenia ) około 167.730zł natomiast wyżej wymienione Audi 187.650zł. Co daje nam różnicę na czysto 19.920 zł. Więc za co płacimy te 20.000zł? Odpowiedź się sama nasuwa na usta za markę i za design Audi.

Patrząc więc na to, że samochody premium stają się coraz bardziej podobne do tych popularnych, wniosek nasuwa się taki, że auta premium będą kupowane rzadziej. Nic bardziej mylnego! Według badań w 2007 roku na sprzedanych w Polsce 277.427 samochodów, 15.722 to były auta premium co daje nam około 5,6%, natomiast w roku 2016 na 416.225 samochodów przypada 51.818 aut premium, co daje nam 12,4%. Więc pomimo tego, że auta premium coraz bardziej są podobne do swoich tańszych odpowiedników to kupowane są coraz częściej.

Można by wymieniać jeszcze parę porównań modeli, ja wybrałem ten najbardziej wszystkim kojarzony, ponieważ popularnego Golfa zna każdy. Dochodzimy jednak do sedna sprawy: Czy na dzień dzisiejszy warto kupować auto z klasy premium? Przecież za niższą cenę mamy podobny samochód tylko z innym „znaczkiem” z przodu i zmienionym designem ( który nie musi być gorszy ). To pytanie musi sobie postawić każdy kupujący, ponieważ tutaj też nie możemy bagatelizować tak jak to wyżej napisałem, że jest to kwestia „znaczka”. Jest to kwestia tego poczucia siebie w tym samochodzie i tego, że jednak lepiej wsiąść do tego Audi niż do Volkswagena. Sam przyznam, że sam kiedy szukałem dla siebie auta to nie brałem pod uwagę tego, że kupię sobie Golfa 4-kę ( wymieniłem tutaj jego, bo jest to odpowiednik Audi A3 8L, podobnie zresztą jak Seat Leon pierwszej generacji ) Dlaczego nie brałem pod uwagę Golfa? Tutaj jest ta odpowiedź: "bo to jest jednak Audi", poza tym jeździłem przed kupnem w obydwu samochodach i Audi na człowieku wywiera lepsze wrażenie.

Teraz pytanie do Was co Wy uważacie, czy chcecie od samochodu czegoś więcej niż tylko jeżdżenia czy ta przyjemność się dla was liczy, czy wręcz przeciwnie nie pozostawia dla Was złudzeń do czego samochód powinien być i co jest w nim dla Was najbardziej ważne?

Volswagen Golf R
VW Golf.jpg

Audi S3 Sportback
S3.jpg
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Obrazek
Obrazek

Hedonista

    Moderuje co chcę :)

  • Awatar użytkownika
  • Moderuje co chcę :)
  • Posty: 497
  • Dołączył: 11 maja 2015, o 10:42
  • Lokalizacja: Katowice
  • Postawione piwa: 48
  • Otrzymane piwa: 158

(#2) Napisano 14 lut 2018, o 15:39

To jest bardzo ciekawy temat. W tamtym roku zastanawiałem się nad kupieniem samochodu dla siebie i wybór padł na Golfa V z roku 2008 1.4 TSI. Dlaczego nie kupiłem A3 z rocznika odpowiadającego albo 2-3 lata młodszego? Odpowiedź jest prosta miałem do wydania 20.000 pln, a za te pieniądze mógłbym kupić "kondona" A3 z olbrzymim przebiegiem, w kiepskim stanie i średnim wyposażeniem. W zamian za to kupiłem Golfa w wersji Comfrotline z przebiegiem 70.000 km w stanie idealnym, ponieważ kupiłem go od sprzedawcy VW z Poznania i kazdy przegląd, wymiana części, a nawet myjnia były robione w ASO. Dla siędzących w temacie silnik 1.4 TSI to samo zło (bo bierze olej, luzuje się łańcuch rozrządu itp) natomiast ja po przejechaniu już 8.000 km nie odnotowałem żadnego z tych objawów "rzekomo znamiennych dla tej jednostki napędowej z grupy VW.

Powracając do poruszonego przez Ciebie tematu Parker. Bywałem w salonach oglądać auta i to jest trochę tak, że człowiek przychodzi chcąc "wydać" na auto np 70.000 pln to zadaniem takiego sprzedawcy w salonie jest od razu wyskoczyć z tekstem "no wie Pan/Pani dokładając 5-8 tysiecy miałbym dla Pana/Pani perełke itp". I podobna rzecz się ma w głowie kogoś kto szuka auta z rynku wtórnego. Można kupić auto w gorszym stanie i z większym przebiegiem za te same pieniądze z klasy wyższej czy segmentu wyższego ale często jest to kosztem napraw podczas eksploatacji. Gdybym miał teraz rodzine 2+2 i budżet np 120-150 tysięcy na zakup auta to kupiłbym lekko używaną nową Skode Superb zamiast np Passata czy Audi A4, a to dlatego że Skoda pod każdym względem nie odchodzi od wymienionych konkurentów (no może poza znaczkiem i tym że jednak mimo wszystko A4 i Passatem będzie się lepiej jeździło jeśli chodzi o własności jezdne i zawieszenie) ale dla przeciętnego człowieka nie będzie to aż taka różnica.

Przechodząc do odpowiedzi na Twoje pytanie osobiście uważam, że wolałbym rozsądny wybór auta niż kupić auto klasy wyższej tylko po to żeby dodać sobie +rep :)
If You wanna fuck for money, fuck Yourself and save the money!


Obrazek

ObrazekObrazek

ipoco

    Admin na wszystkich serwerach

  • Awatar użytkownika
  • Admin na wszystkich serwerach
  • Posty: 259
  • Dołączył: 3 lip 2013, o 22:26
  • Postawione piwa: 14
  • Otrzymane piwa: 14

(#3) Napisano 14 lut 2018, o 17:49

Po zdaniu prawka kupilem sobie golfa III 1996r. Utrzymuje go do tej pory, auto mnie nigdy nie zawiodlo. Dobry silnik 1.9 td zapala przy -20 stopniach. Koszt zawieszenia to ok 150 zl obie strony. Koszt klockow, szczek to 150 zl przod tyl. Auto na tyle lat i ma przejechane 330 tys km jest w dobrym stanie. Po roku pracy zamieniłem to na passta B6 1.9 tdi 240tys km mial jak kupiłem zrobiłem nim 50tys km po za wymiana olejow i calej 2masy auto mnie nie zawiodło ani razu. 2 lata nim pojezdzilem i dorobilem sie Audi B8.
Kazdy kupuje auto jakie mu się podoba i na jakie go stać. Moim zdaniem jak masz wydać 50 tysi, tak jak ja wydałem na używana A4 B8 rok 2010 2.0tdi , mimo tego ze w tej samej cenie miałbym młodszego francuza czy nowego fiata Tipo jednak zostaje przy używanej A4. Przykładem jest jak to Niemiec zawsze produkował dobre części czy to ze zawieszenia czy innego typu. Spójrz na opinie ludzi kupujących francuzy jak często kopia i wymieniają elementy zawieszenia. Mimo ze cenowo sa one tańsze od niemieckich. Ale ich trwałość jest krotka jak na nasze drogi. Spójrz na karoserie ile niemieckich aut które zżera rdza ? Wiadomo jak trafisz na jakiś fabryk feler to do każdego auta będziesz wkładać. Mam kumpla który kupił citroena C5 i oprócz silnika musiałby wymienić wszystko pod maska wraz z całym zawieszeniem. Jeżdżę głownie niemieckimi autami i oprócz podstawowych wymian olejów i filtrów jeszcze większego wkładu nie miałem. A liczę się z tym ze jak coś nawali to naprawy beda w tysiakach. Kupując takie auto stać mnie na koszty naprawy i na koszty utrzymania.Wracając do twojej skody zawsze była składana z najgorszych części niemieckich wykończenie środka było jak zwykły papier toaletowy 1 warstwowy :D (tzw papier ścierny) Passek był uboga wersja audika nie miał takiego wyposażenia bogatego ale w środku miał tyle miejsca ze można było tańczyć. Wiadomo audi duże wyposażenie dużo plastików i środek auta wydawał się mały przy takiej samej płycie podłogowej.
Ktos sie mnie w robocie spytał " czemu za 50 tysi nie kupiłeś nowego auta" a ja mu odpowiedziałem " jakie auto kupisz nowe za 50 tysi? Pande ? clio ? dacia ? Fiat?".
Podsumowując jak chcesz dobre auto to trzeba dobrze zapłacić. A kazdego stac na co stac.

Wróć do Felietony Lamersów.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

Wymiana linkami: cs-hax.comLamernialamernia/a> •