a więc ja podobnie jak Tyler. tylko że ja chodzę z rodziną do kościoła w święta itd (pogrzeby,wesele,chrzciny) ... ogólnie nie przekonuję mnie nasz religia tzn katolicyzm ... ponieważ dla mnie są to wciskane bajki ludziom. Ja tego nie widziałam nie doświadczyłam ... Obracam się w okół różnych ludzi którzy mają różne religię ... np. mój sąsiad jest buddystą i jakoś nic nikt do niego nie ma

oprócz starych bab które muszą o czymś poplotkować "święte jebliwe" ...
Co do Boga... nie wiem jakoś jak wyżej podkreśliłam mało mnie to przekonuję z biegiem czasu... oczywiście jak byłam mała to się chodziło do kościoła na wszystko

... ale z biegiem lat człowiek zaczyna myśleć o tym co ksiądz do niego mówi na tym kazaniu to jest na prawdę jakaś chora jazda... oczywiście również nie mam nic do ludzi którzy na prawdę wierzą modlą się itd. ale dla mnie jest to bez żadnej przyszłości ... bo jeśli ja czegoś nie zrobię to na pewno Bóg tego za mnie nie zrobi... więc nie ma się co łudzić jak dla mnie ...
Chodzenie co niedzielę do kościoła tak samo jest dla mnie bez większego sensu... bo jedyne czego chcą to zrobić pranie mózgu żeby wyłożyć na nich kasę żeby księża sobie mogli nowe auta kupić i zrobić ci do tego pranie mózgu że jesteś złym człowiekiem ... wszystko co zrobisz jest grzechem ale jak już dasz na tace to już święty...
Takie jest moje zdanie co do tego choć jest wiele tematów jakie można by było poruszyć w tej kwestii ale myślę że to wyjdzie w dyskusji
